7 zasad, które sprawią, że gotowanie dla dzieci będzie przyjemniejsze

Ten scenariusz jest znany pewnie wielu mamom. Długie godziny spędzone w kuchni na gotowaniu dla dziecka z nadzieją, że „Niejadek zje obiadek” pełzną na niczym. Pojawiający się gniew, frustracja i uczucie bezradności niestety nie sprzyja rozwiązaniu problemu. I choć nie ma jednej, skutecznej recepty, która sprawi, że każdy posiłek będzie spożywany chętnie i bez żadnego marudzenia, niemniej jednak dzięki kilku sztuczkom, wspólny obiad może być miłym przeżyciem – i to dla obu stron!

Dekalog Rodzica „Tadka – Niejadka”

1. Musimy pamiętać, że dzieci są wprawnymi obserwatorami. Na nic zdadzą się tłumaczenia, że mięso jest zdrowe, a owoce i warzywa to bogate źródło witamin, skoro w codziennych posiłkach chętniej będziemy wybierać szkodliwe fast foody, a smykom oferować domowe jedzenie. Gotowanie dla dzieci, ale również dla całej rodziny powinno być stałym rytuałem, bo kiedy malec zobaczy, że mama z chęcią zajada rzodkiewki, a tata nie może oprzeć się słodyczy truskawek, sam chętniej po nie sięgnie.

2. Począwszy od 18 miesiąca w diecie malucha powinny znajdować się posiłki z rodzinnego jadłospisu. Pod warunkiem, że są oczywiście zdrowe i pełnowartościowe. W tym wieku pociecha akceptuje wszystko, co podamy mu do jedzenia, czego nie można powiedzieć o sprytnym przedszkolaku...

3. Gotowanie dla dziecka to nie tylko wspólne posiłki - zwłaszcza, kiedy w domu mamy wybrzydzającego malucha, ale również wspólna zabawa. Na początek świetnie sprawdzą się różnego rodzaju bajeczki o owocach i warzywach, które spróbują zmienić postrzeganie malca.

4. A podczas wycieczki na wieś czy działkę dziadków, warto pokazać dziecku, jak rosną roślinki, przy okazji wygłaszając krótki, ale rzeczowy elaborat na temat witamin i minerałów, jakie w sobie zawierają.

Mama karmiąca dziecko

5. A może zabawa w gotowanie? Dla dzieci będzie to świetna frajda i zarazem pouczająca przygoda. Będzie bowiem widziało, w jaki sposób powstaje obiad i jakie składniki są do niego potrzebne. Często jest tak, że samodzielnie przygotowywane posiłki są przez niejadków lepiej akceptowalne.

6. Nic na siłę. Jeśli dziecko odmawia zjedzenia jakiegokolwiek składnika ze swojego talerza, nie możemy go do tego zmuszać. A tym bardziej szantażować, że jeśli zje cały obiad to w nagrodę dostanie dużego batonika.

7. Gotowanie dla dzieci może być przyjemniejsze i skuteczniejsze w rezultatach, jeśli zmianie ulegnie ich forma. Nie od dziś wiadomo, że maluchy zwracają uwagę na kształty i kolory. Warto zatem podawać posiłki pod różną postacią.